Baśń grecka (fragment większej całości)
.
Wśród opowieści ludzi z tych okolic najważniejsza jest taka: przed wiekami, kiedy morze było młode a na wyspach żyło więcej kozic i dzików niż ludzi, Księżniczka Ptaków i Książę Delfinów zakochali się w sobie. Początkowo spotykali się nocami, ukrywając miłość przed zazdrosnym okiem swoich pobratymców, jednak z czasem, zaślepieni uczuciem, zapomnieli o ostrożności. Wkrótce wieści o ich niezwykłej miłości dotarły do Ouranosa, władcy powietrza i Nereusa, władcy morza. Królowie nie byli zadowoleni i wezwali przed swoje oblicze, Nereus – Księcia Delfinów, Ouranos – Księżniczkę Ptaków.
- Księżniczko Ptaków – rzekł Ouranos, a każde jego słowo rodziło wichurę, która powalała lasy i kładła zboże na polach. – Czy nie wiesz, że istocie powietrznej nigdy nie będzie dane zamieszkać w głębinach morza?
- Książę Delfinów – mówił Nereus, a od jego słów burzyły się morza i tonęły łodzie rybaków. - Czy nie wiesz, że istota wodna nigdy nie będzie mogła zamieszkać tam, gdzie świecą słońce i księżyc?
- Wiem, wielki panie – odparła Księżniczka – ale miłość moja jest tak wielka, że wolę raczej umrzeć, niż przestać widywać ukochanego.
- Wiem, władco mórz – odparł Książę – ale wolę raczej nie żyć niż przestać oglądać moją ukochaną.
Ouranos i Nereus zamilkli, zdumieni wielką siłą ich uczucia. Długo trwało milczenie i długo musieli klęczeć przed tronami władców Księżniczka Ptaków i Książę Delfinów, oczekując na królewski sąd.
- Służyłaś mi wiernie, Księżniczko – rzekł wreszcie Ouranos – A moje serce potrafi się litować. Nie potrafię cię ukarać tak, jak na to zasłużyłaś, sięgając po to, co ci się nie należy. Ale karę ponieść musisz. Co by się bowiem stało, gdyby inne istoty powietrzne podążyły twoim śladem? Dlatego postanawiam, że nie ujrzysz już nigdy Księcia Delfinów w świetle słońca, tylko jako cień w każdą pogodną księżycową noc.
- Choć zasługujesz na śmierć nie potrafię cię skazać, Książę – powiedział Nereus. – Jesteś bowiem wiernym sługą a twoi poddani pomogli mi niejeden raz. Jednak twój zuchwały występek nie może pozostać bez kary, bowiem daje zły przykład innym mieszkańcom morza. Od tej chwili nie ujrzysz już swojej ukochanej w świetle dnia, będziesz jednak mógł oglądać jej cień w pogodne noce, kiedy księżyc świeci jasno.
I stała się wola władców powietrza i morza i odtąd w bezchmurne noce Księżniczka Ptaków dostrzega w tarczy Księżyca odbicie smukłej sylwetki Księcia Delfinów zaś książę Delfinów widzi mknący po wodach oświetlonego księżycowym światłem morza cień Księżniczki Ptaków.
Tutejsi ludzie są bardzo przywiązani do tej opowieści i raz do roku odtwarzają ją w wielkim tańcu. W dniu świętego Michała, od razu po nabożeństwie dwa korowody wyruszają z przeciwnych krańców miasteczka, z przystani i spod starej wieży strażniczej na szczycie wzgórza. Kluczą ulicami trzymając się za ręce i śpiewając pieśń o Ptaku i Delfinie, a towarzyszą im muzykanci grający na trzech przeznaczonych do wykonania tej melodii instrumentach: askomanturze, psalterionie i małym bębenku obciągniętym skórą koźlęcia. Po jakimś czasie obydwa korowody spotykają się na placu pośrodku miasteczka, w połowie wysokości między wieżą i portem. Wtedy otwiera się beczki z młodym winem, wznosi toast za Księcia i Księżniczkę a potem zaczyna się obżarstwo i pijaństwo, które trwa do rana...
- Księżniczko Ptaków – rzekł Ouranos, a każde jego słowo rodziło wichurę, która powalała lasy i kładła zboże na polach. – Czy nie wiesz, że istocie powietrznej nigdy nie będzie dane zamieszkać w głębinach morza?
- Książę Delfinów – mówił Nereus, a od jego słów burzyły się morza i tonęły łodzie rybaków. - Czy nie wiesz, że istota wodna nigdy nie będzie mogła zamieszkać tam, gdzie świecą słońce i księżyc?
- Wiem, wielki panie – odparła Księżniczka – ale miłość moja jest tak wielka, że wolę raczej umrzeć, niż przestać widywać ukochanego.
- Wiem, władco mórz – odparł Książę – ale wolę raczej nie żyć niż przestać oglądać moją ukochaną.
Ouranos i Nereus zamilkli, zdumieni wielką siłą ich uczucia. Długo trwało milczenie i długo musieli klęczeć przed tronami władców Księżniczka Ptaków i Książę Delfinów, oczekując na królewski sąd.
- Służyłaś mi wiernie, Księżniczko – rzekł wreszcie Ouranos – A moje serce potrafi się litować. Nie potrafię cię ukarać tak, jak na to zasłużyłaś, sięgając po to, co ci się nie należy. Ale karę ponieść musisz. Co by się bowiem stało, gdyby inne istoty powietrzne podążyły twoim śladem? Dlatego postanawiam, że nie ujrzysz już nigdy Księcia Delfinów w świetle słońca, tylko jako cień w każdą pogodną księżycową noc.
- Choć zasługujesz na śmierć nie potrafię cię skazać, Książę – powiedział Nereus. – Jesteś bowiem wiernym sługą a twoi poddani pomogli mi niejeden raz. Jednak twój zuchwały występek nie może pozostać bez kary, bowiem daje zły przykład innym mieszkańcom morza. Od tej chwili nie ujrzysz już swojej ukochanej w świetle dnia, będziesz jednak mógł oglądać jej cień w pogodne noce, kiedy księżyc świeci jasno.
I stała się wola władców powietrza i morza i odtąd w bezchmurne noce Księżniczka Ptaków dostrzega w tarczy Księżyca odbicie smukłej sylwetki Księcia Delfinów zaś książę Delfinów widzi mknący po wodach oświetlonego księżycowym światłem morza cień Księżniczki Ptaków.
Tutejsi ludzie są bardzo przywiązani do tej opowieści i raz do roku odtwarzają ją w wielkim tańcu. W dniu świętego Michała, od razu po nabożeństwie dwa korowody wyruszają z przeciwnych krańców miasteczka, z przystani i spod starej wieży strażniczej na szczycie wzgórza. Kluczą ulicami trzymając się za ręce i śpiewając pieśń o Ptaku i Delfinie, a towarzyszą im muzykanci grający na trzech przeznaczonych do wykonania tej melodii instrumentach: askomanturze, psalterionie i małym bębenku obciągniętym skórą koźlęcia. Po jakimś czasie obydwa korowody spotykają się na placu pośrodku miasteczka, w połowie wysokości między wieżą i portem. Wtedy otwiera się beczki z młodym winem, wznosi toast za Księcia i Księżniczkę a potem zaczyna się obżarstwo i pijaństwo, które trwa do rana...
.



