piątek, sierpień 29, 2008

Ofiara Voldemorta?

.
Niewiele wiemy o Edwardzie Mordrake’u. Urodzony pod koniec XIX wieku w arystokratycznej rodzinie brytyjskiej, cierpiał od dziecka na osobliwą przypadłość: z tyłu jego głowy znajdowała się druga, zdeformowana twarz. Choć takie przypadki nie są obce medycynie, przypadek Mordrake’a był inny, był on bowiem przekonany, że „druga głowa” potrafi się śmiać i płakać a w nocy szepcze mu do ucha jakieś koszmarne słowa. Mimo próśb nieszczęśnika żaden z ówczesnych chirurgów nie podjął się operacji usunięcia „diabelskiego bliźniaka” zaś lord Edward targnął się na swoje życie w wieku 23 lat.

Tom Waits , muzyczny prorok i Kurt Weil Ameryki, poświęcił przypadkowi Mordrake’a piosenkę Poor Edward. Znalazła się ona na mało znanym, wydanym w 1992 roku albumie Alice, zawierającym piosenki do musicalu o Lewisie Carrollu, wystawionym w jednym z hamburskich teatrów muzycznych. Ktoś z fanów dorzucił plastelinową animację i tak powstał przejmujący filmik o Biednym Edwardzie, zabitym przez twarz, jaka nosił z tyłu głowy. Inspiracja dla J.K.Rowling?





.

Reikhardus powrócił

.

Brat w blogowaniu i tolkienowaniu, zacny Reikhardus z Aldrajchu wznowił po dłuższej przerwie aktywność sieciową. Szczerze polecam jego Listy z Wschodniej Ćwiartki, siedmioczęściową relację z podróży do Armenii a dla zainteresowanych także niewesoły artykuł o niesnaskach w środowisku śląskich tolkienowców.

.

piątek, sierpień 08, 2008

Homoparadoks

.

Fora i portale, które odwiedzam i które można określić jako „konserwatywne” i „chrześcijańskie” poświęcają dużo miejsca homoseksualizmowi. Nie bardzo mnie to dziwi, biorąc pod uwagę narastającą w Polsce presję na równouprawnienie homoseksualistów, legalizację ich „małżeństw” a nawet adopcję przez takich ludzi dzieci. A jednak to, obsesyjne w niektórych przypadkach, skupienie się na działalności sodomitów wydaje się mieć jeden słaby punkt.

Św. Augustyn był zdania, że cudzołóstwo i nierząd są mniejszym grzechem niż sodomia czy masturbacja, ze względu na to, że zachowują, przynajmniej potencjalnie, charakter prokreacyjny. Ale dziś sprawy mają się zupełnie inaczej. Zdecydowana większość przed/poza małżeńskich (małżeńskich zresztą też) stosunków płciowych odbywa się z użyciem antykoncepcji, nieraz mającej działanie poronne (pigułka). Jeżeli z jakichś powodów zwykła antykoncepcja nie zadziała, sięga się po „antykoncepcję radykalną”, dokonując aborcji. To „zwykłe” stosunki są dziś źródłem zarówno zapaści demograficznej jak i hekatomby nienarodzonych. Aborcyjne fabryki i przemysł "oponiarski" utrzymują się dzięki nim, inwestując niemałe środki, aby biznes kręcił się dalej.

W przypadku sodomitów antykoncepcja barierowa ma charakter czysto higieniczny, w dodatku seks tego rodzaju z oczywistych powodów nie przyczynia się do zwiększenia liczby aborcji. Można więc zaryzykować tezę, że dziś jest odwrotnie niż w czasach św. Augustyna: współczesny nierząd i cudzołóstwo są grzechami o (jeszcze) większym ciężarze gatunkowym niż sodomia.

Nieraz zetknąć się można z opinią, że homoseksualizm jest głównym znakiem upadku moralnego naszych czasów. W świetle tego, co napisałem powyżej, wydaje mi się ona błędna. Obawiam się, że problem jest znacznie bardziej złożony zaś niektórzy krytycy homoseksualistów obrali ich sobie za przedmiot krytyki przede wszystkim dlatego, że są oni, ze względu na swój mało apetyczny lajfstajl, najłatwiejszym do trafienia celem.



PS

Od jutra Studyta zmyka na dwa tygodnie w Tatry. Kolejnych wpisów należy się spodziewać na początku września. Pozdrawiam wszystkich moich jedenastu Czytelników i proszę o modlitwę.

.

wtorek, sierpień 05, 2008

Aleksander Sołżenicyn (1918-2008)

.

.

Jak lekko, Boże, żyć mi z Tobą! Jak łatwo mi uwierzyć w Ciebie! Kiedy rozprasza się w osłupieniu oraz rozmięka umysł mój, gdy najmędrsi ludzie nie widzą dalej poza wieczór dnia dzisiejszego, nie wiedząc, co im jutro czynić - Ty jasną wiarę zsyłasz mi, żeś jest i troszczysz się nieustannie, aby nie wszystkie drogi dobra na zawsze dla nas stały zamknięte.

.

Pochwała kota

.

Dobrzy znajomi Studyty wiedzą, że ma on wielkiego fioła na punkcie kotów. Choć w domu Państwa Studytów mieszka obecnie tylko jeden kot, niesforna Jagurka, zapewne kiedyś będzie ich więcej. Widok chodzącego (biegnącego, przeciągającego się, skaczącego, skradającego się, zwiniętego w kłębek niczym smok Smaug na swoich skarbach) kota, sprawia Studycie i jego Małżonce wielką przyjemność estetyczną, przy której bledną wątpliwe uroki podziwiania dzieł sztuki w muzeach i galeriach.

Angielski poeta Christopher Smart (+1771) zasłynął jako tłumacz Horacego, autor pochwały proroka Dawida i jego psalmów a także twórca długiego, nowatorskiego w formie poematu Jubilate Agno, opublikowanego w całości na podstawie zachowanych manuksryptów dopiero w 1954 roku. Dręczony religijną manią, część życia spędził Smart w zakładach dla obłąkanych (gdyby żył w Średniowieczu, mógłby sobie spokojnie chodzić po ulicach) zaś zmarł w więzieniu dla dłużników. Smart był także wielbicielem kotów, czemu dał wyraz we fragmencie Jubilate Agno zatytułowanym For I will consider my cat Jeoffry. Pełny tekst utworu w oryginale jest dostępny na „poetach”, ja wklejam fragment polskiego przekładu:

Zatem spojrzę z uwagą na mego kota...

Ponieważ pierwszy promień boskiej chwały na wschodzącym niebie wielbi po swojemu. Ponieważ czyni to okręcając swe ciało siedmiokrotnie ze śmigłą elegancją...
Ponieważ spełniwszy obowiązek i otrzymawszy błogosławieństwo, zaczyna zajmować się sobą.
Ponieważ ma na to dziesięć sposobów.
Po pierwsze spogląda na swoje przednie łapy, by sprawdzić, czy są czyste.
Po drugie wychyla się do tyłu, by i tam się oczyścić.
Po trzecie wypręża wtedy przed siebie przednie łapy.
Po czwarte ostrzy pazury o drewno.
Po piąte myje się.
Po szóste po umyciu turla się.
Po siódme poluje na pchły, by nie przeszkodziły mu w walce.
Po ósme ociera się o pień.
Po dziewiąte spogląda w górę, by wysłuchać instrukcji.
Po dziesiąte wyrusza w poszukiwaniu pożywienia...

Ponieważ po skończonej dziennej pracy przystępuje do zajęć jeszcze ważniejszych.
Ponieważ nocą nie spuszcza władczego wzroku ze swych przeciwników.
Ponieważ zmaga się z siłami ciemności mocą swej naelektryzowanej sierści i jarzących oczu. Ponieważ zmaga się z Diabłem, który jest śmiercią, mocą swej nieujarzmionej żywotności. Ponieważ swym porannym rytuałem wielbi słońce, a ono wielbi Jego.
Ponieważ pochodzi z plemienia Tygrysa.
Ponieważ Kot Cherubin to nazwa Anielskiego Tygrysa...
Ponieważ nie istnieje nic rozkoszniejszego niż jego senny spokój.
Ponieważ nie istnieje nic bardziej pełnego życia niż jego zwinny ruch...
Ponieważ Pan Bóg pobłogosławił jego ruchliwą zmienność...
Ponieważ potrafi tańczyć do każdej muzyki świata...

.

niedziela, sierpień 03, 2008

Weekend w Grecji

.



.

piątek, sierpień 01, 2008

Ognista bestia

.



.


Ciałem owa bestia przypomina byka, jednakże z jej głowy wyrastają mocno zagięte rogi. Jako, że zagięcie uniemożliwia użycie rogów w walce, potwora korzystać musi z broni innego rodzaju. Są nią bestii owej własne ekskrementa, które, ścigana, wyrzuca z wielka siłą z zadu a każdy kto ich dotknie opalon będzie jak ogniem. Panie i Panowie: oto bonacon.



.