piątek, maj 22, 2009

Pan Studyta zaprasza do Klubu N44

.

Od kilku lat ludzie zawodowo związani z Internetem lub po prostu aktywnie korzystający z niego w pracy zaczęli skarżyć się na trudności z koncentracją i skupieniem, a w szczególności na trudności z uważnym czytaniem. Jest to zjawisko nowe i słabo zbadane; jak dotąd nie istnieją żadne badania rzucające w sposób definitywny światło na zależność między aktywnością w Sieci a osłabieniem koncentracji. A jednak te alarmistyczne głosy nie biorą się znikąd. Kilka lat temu zbyłbym może takie doniesienia wzruszeniem ramion, ale od pewnego czasu, od roku, może od dwóch - a był to okres mojej największej aktywności internetowej - sam zauważam u siebie podobne objawy. Po kilku latach aktywnej pracy w Internecie i z Internetem z większym niż kiedyś trudem przychodzi mi skupienie się nad interesującą monografią, esejem a nawet dobrą powieścią. Po trzydziestu, czterdziestu minutach umysł traci koncentrację i zaczyna podsuwać obrazy nowych zajęć (może czas sprawdzić pocztę elektroniczną, sięgnąć po inny tekst, odwiedzić forum dyskusyjne lub jakiś internetowy portal?). Umiejętności tak naturalne, że kiedyś nawet za umiejętności nie uważane: skupiona lektura, dociekanie autorskich inspiracji i intencji, aktywny dialog z jego myślą, dziś wymagają ode mnie zwiększonego wysiłku. I choć wiem, że ta przypadłość nie dotyczy w równym stopniu wszystkich użytkowników Internetu, jestem zdania, że warto już dziś zastanowić się, dlaczego tak się dzieje z coraz większą ilością osób?
.
O tym i nie tylko o tym powiem kilka słów w najbliższy wtorek 26 maja w czasie kolejnego spotkania "dusznego cyklu 44" w Klubie N44. Tutaj zajawka prelekcji.
.
Wszystkich chętnych zapraszam na spotkanie i spotkanie po spotkaniu.
.

środa, maj 13, 2009

Ja tu jeszcze wrócę!

.

Dostaję ostatnio sporo sygnałów od moich Jedenastu Czytelników zaniepokojonych brakiem wpisów na blogu. Dlatego informuję, że Studion nie został porzucony a brak wpisów jest skutkiem zaangażowania w inne, nieco ważniejsze w tej chwili dla mnie projekty. Postaram się jednak do końca maja coś tu zamieścić, na warsztacie mam cykl wpisów poświęconych wielowiekowej i nie zawsze pokojowej koegzystencji chrześcijaństwa i pogaństwa. Tak więc, miłośnicy i wrogowie szeptuch, curanderos, benandantich i tauromachów, czekajcie cierpliwie na zapiski pochodzące „Z notatnika synkretyka”.



.